Wyruszyliśmy w rejs, znamy cel, którym jest sam Jezus i wspólnie z całą załogą – ludem Bożym tworzącym Kościół - płyniemy po oceanie świata. Pogoda na morzu bywa, jak dobrze wiemy, zmienna. Nie zawsze wiatr sprzyja - czasem pomaga, dmąc w żagle, czasem jest przeciwny lub mamy ciszę morską. Przekładając to na realia życia chrześcijańskiego: okoliczności życia są zmienne, nasze uczucia też są niestałe, ale my mamy wyznaczony cel oraz ograniczony czas, choć mierzy się on w latach. Jak więc radzić sobie ze zmiennymi warunkami podróży?

Załoga żaglowca ma zawsze ustalony plan dnia i przypisane do poszczególnych godzin czynności – pomiar pozycji statku, szorowanie pokładu, pory posiłków, odpoczynek. Wydaje się to może niezbyt porywające, jednak jedynie regularność różnych czynności zapewnia utrzymanie sprawności załogi i statku w każdych warunkach. Zmiany tego stałego rytmu są rzadkie i następują tylko na krótki okres sztormu lub innego szczególnego czasu. Żagle muszą być ustawione tak, aby bez względu na wiatr, poruszać się do przodu albo przynajmniej nie cofać.

Istnieją różne typy ożaglowania. Dla jachtów pełnomorskich poleca się często tak zwane ożaglowanie bermudzkie. Nie pozwala ono może płynąć bardzo szybko przy sprzyjającym wietrze, za to przy wiatrach przeciwnych umożliwia kontynuowanie rejsu.

Jakie więc wyciągniemy dla nas wnioski z tej żeglarskiej analogii? Jeżeli chcemy zbliżać się do wyznaczonego celu, czyli do Boga, który objawił nam się najpełniej przez Jezusa Chrystusa, potrzebujemy codziennej, stałej modlitwy. Bardzo ważne jest, by nigdy nie przestać się modlić, bo modlitwa odnosi nas do Boga i otwiera na Jego miłość. Lepiej rozmawiać z Nim codzienne przez krótki nawet czas, niż jedynie czasami biec za wiatrem emocjonalnych uniesień. Nasze ludzkie uczucia się zmieniają, a Pan jest zawsze taki sam. Cóż z tego, że jednego dnia spędzimy na modlitwie wiele godzin, gdy w innym czasie przeciwny wiatr negatywnych emocji zawróci nas z kursu!

Jeżeli jednak wyrobimy sobie stałe nawyki modlitewne, Duch Święty będzie nas prowadził pewnie do celu. Wtedy nawet przeciwny wiatr życiowych trudności nie załamie nas. Paradoksalnie, może nas wzmocnić, choć żeglując pod wiatr, zwykle będziemy musieli walczyć ze zmęczeniem i zniechęceniem. Codzienna modlitwa, niedzielna (co najmniej) Eucharystia, regularna spowiedź, to podstawa życia chrześcijańskiego. Dzięki takiej praktyce rytm modlitwy chrześcijańskiej stanie się naszym rytmem życia, a nasze życie organizuje Bóg, a nie świat czy nasze niesforne emocje.

Teraz bardzo cenna rada dla żeglarzy, zdradzę Wam tajemnicę, co jest tym wspaniałym żaglem pozwalającym posuwać się pod wiatr - jest nim modlitwa bezwarunkowego uwielbienia Boga. Pozwala ona skupić się na Nim samym, na Jego miłości, rozwija w nas zaufanie do Niego. Modlitwa uwielbienia przenosi naszą uwagę z tego, co wydaje się problemem nie do przejścia, na naszego Zbawiciela. To Nim mamy się zajmować. Jemu dziękować za wszystko, co nas spotyka - bo wszystko, co Pan Jezus nam daje i to, co dopuszcza, w konsekwencji poprowadzi nas do Niego.

Im jest nam trudniej, tym bardziej przylgnijmy do Boga w ufnej modlitwie. Tak przecież uczyniła Maryja, wyśpiewując Magnificat w czasie, gdy jej życie (po ludzku) niezwykle się skomplikowało. Proponuję włączyć ten tekst do modlitwy uwielbienia (Eucharystia to też, a może przede wszystkim, uwielbienie Boga!). Wtedy Matka Boża otworzy nasze serca na działanie Ducha Świętego, a On, najlepszy specjalista od nawigacji w trudnych warunkach, sam będzie dął w nasze żagle.

Wytrwała modlitwa uwielbienia Boga niekoniecznie musi zmienić okoliczności życiowe, choć czasem możemy i tego doświadczyć. Jednak przede wszystkim pozwala ona łasce Bożej zmieniać nasze serce – na serce mężne, wytrwałe, mądre. Uwielbienie jest modlitwą pokory, zaufania i wdzięczności. Czyni nasze serca podobnymi do Serca Jezusowego.

Zachęcam każdego do wyrabiania w sobie dyscypliny modlitwy i do wytrwałej modlitwy uwielbienia Boga. Na pewno nie jest to łatwe, nieraz wzburzone morze trochę nas wystraszy, jednak pamiętajmy: Naszym celem nie jest uczynienie własnego życia lekkim, łatwym i przyjemnym, ale bezpieczne dotarcie do portu zbawienia.

„Wielbi dusza moja Pana...”

Kontakt

Biuro jest czynne:
pon - pt: 09:00 - 15:00

email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel: 783 390 033

Logowanie

© 2017 Przystań z Jezusem 2017